To wkurzyło mnie jeszcze bardziej i przyłapałam się na tym, że ruszam za nim.
„I to tyle?” – krzyknęłam. „Zwykłe 'rozumiem' i tyle? Nawet nie zadałeś sobie trudu, by wysłuchać wersji Teresy czy mojej, tylko jego”. Deacon zatrzymał się i odwrócił, patrząc na mnie z uniesioną brwią. „Tacy mężczyźni jak ty są powodem, dla którego kobiety są lekceważone i poniżane” – krzyczałam dalej, ignorując mężczy
















