– Nie – błagałam, gdy jego palec przesuwał się po moim policzku, a ja zamknęłam oczy.
– A co z twoją ciotką Seraphine? Nie mogę się zdecydować, więc dlaczego nie obie? – zasugerował figlarnie, a ja poczułam, jak w moich oczach zbierają się łzy. Nie może ich zabić, nie pozwolę na to.
– Nie możesz tego zrobić – wykrzyknęłam, próbując odsunąć od siebie jego ręce.
– Nie płacz, aniele. Możesz to łatwo
















