Z perspektywy króla Vance'a
Długie, ciche nocne godziny ciągnęły się w nieskończoność, ale ja wciąż nie spałem. Tessa spała spokojnie, a jej głowa spoczywała ciężko na moim muskularnym ramieniu. Nie śmiałem przenieść ciężaru ciała ani poprawić swojej pozycji, przerażony, że mógłbym zakłócić jej rzadką chwilę wytchnienia. Zamiast tego poświęciłem te ciche godziny na skrupulatne zapamiętywanie każde














