Punkt widzenia Tessy
– Moja przeznaczona.
Głęboki, rezonujący głos odbijał się echem w mrocznej pustce mojej podświadomości, gdy środek uspokajający lekarza ciągnął mnie w otchłań. Sterylny zapach szpitalnej sali zniknął. Zamiast tego moje płuca wypełniło chłodne powietrze. Stałam pośrodku mistycznego, spokojnego lasu. Wysokie sosny sięgały srebrnego księżyca.
Szelest liści przyciągnął mój wzrok.














