Perspektywa Tessy
Kiedy Vance postawił na stole cztery talerze z jedzeniem, rozpoznałam, że pochodzi ono z ceremonii. Na jednym talerzu były paluszki wołowe, na drugim łódeczki z ziemniaków, na kolejnym sałatka, a na ostatnim trochę tortu czekoladowego. Wiem, że było tego więcej, ale na razie to wystarczy. Umierałam z głodu i nie miało znaczenia, co przyniósł.
Skończyliśmy kolację i przeszliśmy














