Z perspektywy Króla Vance'a
Gdy Declan zabrał ją do lochów, przeszedłem się po pałacu. Byłem bardzo przybity tym, co zobaczyłem. To miejsce dosłownie się sypało. Nie było ani jednego pomieszczenia, które nie wymagałoby remontu. W głównej sali panował bałagan. Nadzy służący próbowali ją sprzątać, choć miejsce wymagało gruntownego czyszczenia. Nie mogłem uwierzyć, że ci ludzie nie mieli na sobie ża














