Z perspektywy Vance'a
Gdy w pierwszym vanie pękła opona, wysiadłem, by sprawdzić przyczynę. Zanim zamknąłem za sobą drzwi, odwróciłem się i spojrzałem na Tessę.
– Zablokuj drzwi i nie wysiadaj z pojazdu – poinstruowałem.
– Tak, kochanie – tylko tyle zdołała odpowiedzieć.
Posłałem jej spojrzenie, jakbym powątpiewał w jej słowa. Ale wiedziałem, że mnie usłyszała. Kiedy dotarłem do pierwszego vana,














