Punkt widzenia Króla Vance'a
Wyglądała przepięknie, stojąc dumnie w progu pałacu i witając naszych gości. Była prawdziwie stworzona do bycia królową. Sposób, w jaki słońce łagodnie pieściło jej ciało, zapierał dech. Światło promieni precyzyjnie zarysowywało jej idealną sylwetkę. Kremowy odcień sukni opinał się dokładnie tam, gdzie powinien. Tworzyło to zachwycający kontrast ze słonecznym blaskiem














