Punkt widzenia Tessy
Tamtej nocy długo nie kładliśmy się spać. Obudziłam się na podłodze, wciąż przed kominkiem. Vance wciąż spał. Owinęłam się więc kocem i spróbowałam podejść do drzwi. Nie dotarłam do nich. Po sześciu krokach nogi odmówiły mi posłuszeństwa. Upadając, pociągnęłam za sobą lampę. Hałas obudził Vance'a oraz osobę po drugiej stronie drzwi. To była Chloe. Poczułam ulgę, że to ona. Va














