Punkt widzenia Tessy
Właśnie kończyliśmy naszą ceremonię zaślubin, kiedy wybuchła wojna. Nie mogłam znaleźć Vance'a. Wcześniej wydał mi rozkaz odszukania Chloe, co też uczyniłam. W całym tym chaosie straciłam go z oczu. Gdy w końcu znowu mogłam wyraźnie widzieć, a pogoda wróciła do normy, dostrzegłam wilki wbite na konary drzew. O dziwo, w całym tym zamieszaniu, żaden z naszych gości nie odniósł














