Punkt widzenia Tessy
Układaliśmy się do snu na noc, gdy na korytarzu rozległ się hałas. Vance wstał i wyszedł na korytarz. Usłyszałam szamotaninę. Potem było mnóstwo krzyków. Kolejną rzeczą, jakiej byłam świadoma, to ktoś wpadający do pokoju. Vance był tuż za nim. Mężczyzna podszedł do łóżka i próbował mnie z niego wyciągnąć. Ale ja zeskoczyłam i podbiegłam do Vance'a.
– Idź do lochów i zamknij s














