Tessa POV
Łzy spłynęły po moich policzkach, mocząc szorstki kołnierz mojego szpitalnego fartucha. Miażdżący ciężar prawdy osiadł na mojej klatce piersiowej, sprawiając, że każdy oddech był bitwą. Nigdy nie będę miała szansy poznać moich biologicznych rodziców. To uświadomienie zrujnowało coś głęboko we mnie. Zostali zamordowani tej samej nocy, kiedy wyrwano mnie z łóżeczka jako bezradne niemowlę.














