POV Króla.
Poranne światło ciężko sączyło się do królewskiego apartamentu, zastając mnie już pogrążonego w głębokich rozmyślaniach. Siedziałem na brzegu materaca, obserwując śpiącą Tessę. Zeszłej nocy znów nawiedził ją przerażający, realistyczny koszmar. Była to tragiczna, ale spodziewana reakcja psychologiczna po tym wszystkim, co wycierpiała z rąk swoich sadystycznych oprawców. Dziś był dzień, w














