Z perspektywy Króla Vance'a
Po naszym powrocie ze szpitala Tessa upierała się, że będzie szła sama. Jest tak samo uparta jak jej brat. Była na mnie zła. Nie sądzę, by rozumiała moją troskę. Dopiero co ją odnalazłem i pod żadnym pozorem nie chciałem jej stracić. Jej dzisiejsze porwanie otworzyło mi oczy. Także fakt, że przemieniła się w swoją wilczycę, uświadomił mi, że jest gotowa na ceremonię po














