Z perspektywy Tessy
Obudziłam się spowita ogromnym, promieniującym gorącem. Grube, muskularne ramię i ciężka noga bezpiecznie oplatały moje kruche ciało. Wszędzie tam, gdzie jego naga skóra naciskała na moją, tuż przy moim ciele zapalały się intensywne, złote iskry więzi godowej. Leżałam tak przez chwilę, rozkoszując się rzadkim uczuciem ciepła. Od lat nie czułam się tak bezpiecznie ani tak wygodn














