Do numeru 1803 nie było klucza. Rhea szukała narzędzi, którymi mogłaby podważyć drzwi. Zanim jednak zdążyła wcielić swój plan w życie, Micah wystąpił naprzód, a w jego dłoni błysnęło dziwne, pojedynczo zakrzywione narzędzie. Z zaskakującą zręcznością manipulował przy zamku i w ciągu kilku minut drzwi stanęły otworem.
Oniemiała i zmieszana Rhea mogła się tylko gapić, a po jej skroni spłynęła kropla
















