Słowa Rhei sprawiły, że starsza kobieta rzuciła się do ucieczki, a jej twarz stała się blada jak u upiora. Nie odważyła się wypowiedzieć ani słowa więcej, odwróciła się na pięcie i pospiesznie odeszła.
Pozostali gapiowie, oblani zimnym potem, trzymali języki za zębami. Poniewczasie zdali sobie sprawę, że wtrącanie się w cudze sprawy było błędem. Bojąc się, że mogą stać się kolejnym celem tego "mor
















