Po powrocie na górę Margo zaproponowała, że podzieli się drewnem z Rheą, ale ta odmówiła, kręcąc głową. – Mam mnóstwo ubrań i koców, więc nie zużywam opału tak szybko. Zostawcie go sobie. Jeśli będę potrzebować więcej, sama pójdę coś naciąć.
Znając niezależną naturę Rhei, Margo nie nalegała.
Później Micah zapukał do drzwi 18A, zwołując wszystkich do apartamentu 1803. – Mam ekscytujące wieści! – og
















