Ryby były już prawie wyłapane, a coraz mniej wypływało na powierzchnię. Dante i pozostali wyciągnęli prawie trzy tysiące funtów.
Właśnie wtedy sprzęt do elektropołowu rozładował się.
Wiatr przybrał na sile, spychając gumowe pontony. Dmuchana łódź Rhei pozostawała na miejscu, obciążona sporym stosem ryb, ale stanie na niej stało się niepewne, gdy kołysała się w przód i w tył.
Ci na gumowych pontona
















