Rhea poczuła ukłucie zazdrości; wyglądało to tak, jakby Dante sprzątnął jej ukochanego psa sprzed samego nosa.
Na szczęście lojalność Rugera nigdy nie zachwiała się — po każdym treningu wracał do niej, wtulając się w jej ramiona, a nawet nosząc miskę w pyszczku, gdy tylko wychodzili. Ponieważ kuchnia Dantego nie nadawała się nawet dla psa, Rhea musiała być przygotowana, trzymając pod ręką spory za
















