Choć Plac Metro znajdował się nieco ponad milę stąd, oblodzone podłoże było zdradliwie śliskie. Buty śniegowe, które miała na sobie — ponoć antypoślizgowe — ledwo dawały jakąkolwiek przyczepność. Gdyby była ścigana, nie tylko miałaby problem z ucieczką, ale też ryzykowałaby upadek.
Udając, że grzebie w plecaku, Rhea dyskretnie wyciągnęła parę łyżew ze swojego azylu i wsunęła je na nogi. Były nieco
















