Przez chwilę mnóstwo ludzi obserwowało grupę z chciwością w oczach, ale nikt nie odważył się na żaden ruch.
Dla Lyry było to rzadkie wyjście i nie mogła być szczęśliwsza. Trzymając brata za jedną rękę, a Rheę za drugą, podskakiwała radośnie, nie zważając na gryzący mróz.
Większość mieszkańców poszła po zboże wcześnie rano, więc gdy Rhea i Dante dotarli na miejsce, kolejka była stosunkowo krótka. P
















