Mimo to jego łódź desantowa wydawała się wypełniona licznymi przedmiotami; więcej zapasów oznaczało większe ryzyko, więc Rhea sięgnęła do swojej przestrzeni po kilka plecaków i podpłynęła bliżej.
Sylwetka i wzrost jednoznacznie identyfikowały go jako mieszkańca imieniem Dante, nie było mowy o pomyłce, nawet mimo płaszcza przeciwdeszczowego i maski. Nic dziwnego, że Lyra wyglądała na tak dobrze odż
















