Po otrzymaniu słodkiego całusa od swojej właścicielki, Ruger zawirował z ekscytacji, niemal tracąc panowanie nad radością.
Lyra, nie chcąc być gorsza, uczepiła się ramienia Rhei. „Panno Rhea, na zewnątrz było tak strasznie. Wszędzie woda, domy zalane. Ale nie bałam się!”
„Tak, jesteś bardzo dzielna, Lyro!”
Podarowawszy każdemu po cukierku w nagrodę, Rhea zeszła na dół, by pomóc w noszeniu drewna.
















