Woda nieubłaganie zalewała parter, a Rhea obserwowała to z góry.
Mieszkańcy z pierwszego piętra, szukając schronienia, tłoczyli się na już zajętych drugim, trzecim i czwartym piętrze, co wywoływało napięcia z pierwotnymi lokatorami. Mimo niedogodności wszyscy rozumieli tragizm sytuacji i zachowywali skargi dla siebie.
Jednak z upływem czasu frustracja zaczęła narastać. Problemem stało się śmieceni
















