– Zrobię to, dzięki mamo. Będę was informował na bieżąco. – Całuję ją w głowę. Uśmiecham się do Rebel, a ona uśmiecha się do mnie.
– Pa, tatusiu. – Macha rączką, a ja dławię się szlochem, odmachiwując jej, i ruszam do swojego motocykla, ale Blaze łapie mnie i popycha w stronę SUV-a.
– Ja prowadzę. Nie jesteś w stanie. – Kiwam głową. Nawet się nie kłócę, wsiadam i wyjeżdżamy z terenu klubu, kierują
















