Chłonę widok przed sobą. Przełykam gulę w gardle. Dłonie zaczynają mi się pocić, gdy na nią patrzę.
– Witaj, Ryderze – mówi, a ja znów przełykam ślinę. Podchodzę bliżej i przestaję się rozglądać, by upewnić się, że inni też to widzą. Wszystkie oczy są zwrócone na nią.
– Mogę zapytać, dlaczego tu jesteś? – pytam ją, a ona uśmiecha się z wyższością, robiąc krok naprzód z pewnością siebie i gracją. A
















