– Tęskniłam za tobą. Tak bardzo cię kocham, Rebel. Mamusia już jest – mówię, podczas gdy ona cicho szlocha. Trwamy tak obie, a ja zapewniam córkę, że wszystko ze mną w porządku i że już nigdy jej nie zostawię.
Po pewnym czasie mała zasypia. Przede mną stawiają drinka wraz z lekami przeciwbólowymi; zażywam je. Układam się z powrotem, zasypiając z córką na piersi.
Budzą mnie przyciszone głosy. Otwie
















