Wstaję z krzesła i całuję ją w czoło. – Wróć do mnie, kochanie, wróć do nas. Wszyscy cię kochamy i tak bardzo tęsknimy – mówię, wiedząc, że mnie słyszy. To od niej będzie zależeć, czy zechce się obudzić, czy nie. A co jeśli nie zechce? Co wtedy zrobię?
Wysyłam wiadomość na czat grupowy rodziny i informuję ich wszystkich o planie wybudzenia jej. Wszyscy odpisują, że są już w drodze. Wracam do czyta
















