Perspektywa Angel.
Patrzę, jak tata i mama przedzierają się przez tłum. Członkowie klubu rozstępują się przed rodzicami jak Morze Czerwone, a ja im się przyglądam. Nie wyglądają na szczęśliwych. Wyglądają na wkurzonych. O co chodzi? Czy nie powinni się cieszyć? Przecież to tata kazał mi słuchać instynktu. Więc dlaczego jest wściekły?
– Angel, Rebel. Czekajcie na zewnątrz – mówi tata, a ja patrzę n
















