POV Angel.
Podążam za lokalizatorem i ta bezczelna suka faktycznie jest w siedzibie klubu. Widzę Boomera, który stoi i szczeka na prospekta, próbując dostać się do środka. Chichoczę na widok mojego chłopca. Wysiadamy z mojego SUV-a i gwiżdżę, a Boomer przestaje szczekać i podchodzi do mnie.
– Dobry pies – mówię, klepiąc go po boku, po czym sięgam do SUV-a po butelkę wody i jego miskę. Napełniam ją
















