Punkt widzenia Savage’a.
Czekamy od wielu godzin na wieści, że nic jej nie grozi. Drzwi poczekalni otwierają się z hukiem i wchodzą Antonio, Teagan, Nate i Nico. Wstaję i podchodzę do Antonia, a on patrzy na mnie, po czym jego wielka pięść ląduje na mojej szczęce.
– Gdzie byłeś, kiedy to się stało? – stoi nade mną, gdy ja rozmasowuję szczękę i zlizuję krew z wargi. Patrzę na niego z dołu, jego zac
















