Przepraszam ich na chwilę, bo mam małe załamanie. Zostaję sama, za co jestem wdzięczna. Wychodzę na zewnątrz, gdy słońce zaczyna wschodzić. Boomer biega w kółko jak cholerny chart, podczas gdy ja podchodzę do huśtawki i siadam.
Oglądając wschód słońca, czuję spokój. Wtedy to do mnie uderza: byłam taką egoistką, trzymając Rebel z dala od wszystkich. Mimo że wtedy robiłam to, co uważałam za słuszne.
















