Schylam się i biorę ją w ramiona, a ona opiera główkę na moim ramieniu. Patrzę na Blaze'a. Wygląda, jakby oczy miały mu zaraz wyjść z orbit, a usta ma szeroko otwarte.
– Zamknij buzię – mówię, mijając go z moją córeczką na biodrze. Chichocze i, Boże dopomóż, jest cholernie słodka. Idealne połączenie mnie i Angel. Wchodzę do domu klubowego i zastaję Angel siedzącą przy stole; kobiety przyglądają si
















