– Jesteś mój, Ryder. Po prostu się z tym pogódź. Angel to uszkodzony towar. No bo kto chciałby sukę, która została zbiorowo zgwałcona? Ona nigdy cię już nie zechce. – Moja cierpliwość się kończy i uderzam ją mocno w twarz, posyłając ją na podłogę. Patrzy na mnie w szoku, trzymając się za policzek. Podchodzę do niej, a ona cofa się, by stworzyć dystans między nami. Wszystkie oczy są teraz zwrócone
















