Z perspektywy Angel.
Dobra, nie panikuj Angel, tylko nie panikuj. Moje ręce zaciskają się na blacie umywalki, gdy patrzę na biały patyczek leżący na nim. Musiałam działać w tajemnicy i poprosić jedną z klubowych dziewczyn, która jechała z Houndem i jednym z facetów po zakupy, żeby kupiła mi test ciążowy. Obiecała, że utrzyma to w sekrecie i zrobiła to niczym ninja.
Od jakiegoś czasu nie czułam się
















