– Nie możesz do niej podejść – szepnęła Lavinia, ciągnąc Mala za ramię. Uśmiechnęła się kpiąco, naśladując ton, którego Mal użył wobec niej wcześniej. – Nie chciałbyś chyba rozczarować swojego ojca, prawda?
Malachai stał zesztywniały, kipiąc gniewem, gdy wodził wzrokiem za Genevieve idącą przez salę balową. Spacerowała z siostrą Kaelena, Aurelią, śmiejąc się cicho z czegoś, co powiedziała młoda dz














