Genevieve poczuła, jak świat usuwa jej się spod nóg, gdy szli przez las. Powietrze wokół nich stało się cięższe, a krajobraz na moment się rozmazał, jakby przekroczyli niewidzialną barierę. Uderzyły w nią nagłe zawroty głowy, przez co lekko się zachwiała. Zanim zdołała odzyskać równowagę, Kaelen był już przy niej, oparłszy ją o siebie w mocnym, dającym poczucie bezpieczeństwa uścisku.
– Spokojnie














