– Nie musiałeś tego robić – powiedziała Genevieve, gdy Kaelen zamknął za sobą drzwi na klucz, a odgłos ten odbił się echem w napiętej ciszy. Odwróciła się twarzą do niego, a w jej oczach malowała się burzliwa mieszanina dezorientacji i troski. – Wpędziłeś się właśnie w ogromne kłopoty. – Jej myśli pognały z powrotem do słów króla, których ostrzeżenie wciąż dźwięczało jej w uszach. Jak Kaelen mógł














