„Wyjeżdżamy” — oznajmił Alfa Victor. Niemal natychmiast, gdy powóz ruszył, Lavinia poczuła, jak znajome napięcie w powietrzu ustępuje. Wreszcie opuszczą to miejsce.
Powóz jednak nagle zatrzymał się z szarpnięciem. Pochyliła się do przodu, wyglądając przez okno, tylko po to, by zobaczyć kogoś blokującego im drogę. To była Genevieve.
„Co ona wyprawia?” mruknęła Lavinia, już poirytowana.
Mal mruknął














