Genevieve otworzyła oczy, na chwilę zdezorientowana łagodnym porannym światłem wpadającym przez okno. Sięgnęła po zegar stojący na szafce nocnej, a jej oczy rozszerzyły się lekko, gdy zobaczyła, że jest już siódma rano. Usiadła i wzięła głęboki oddech, odsuwając na bok resztki wyczerpania. Dziś musiała dokończyć obchód i przygotować się do drogi do następnego obozu. Koniec z mdleniem ze zmęczenia














