– Kaelen, musisz mnie puścić – zdołała wykrztusić Genevieve, a jej głos był napięty, gdy próbowała złapać oddech. Jego ramiona oplotły ją tak ciasno, ściskając tak mocno, że ledwo mogła się poruszyć. Mimo radości, która przepełniała jej serce, odnosiła wrażenie, jakby próbował zmiażdżyć ją w tym uścisku. – Nie mogę oddychać – dodała, klepiąc go żartobliwie po plecach.
Kaelen w końcu rozluźnił uści














