Rosamund i Genevieve usiadły w cichym zakątku z tyłu izby chorych, spokojnym miejscu z widokiem na pięknie utrzymany ogród. Łagodny szelest liści i cichy śpiew ptaków w oddali nadawały tej chwili spokojną atmosferę. Rosamund nalała im obu herbaty, a delikatny aromat wypełnił powietrze, gdy siedziały, popijając napar w niemal całkowitym milczeniu.
Genevieve zerknęła na Rosamund, czekając, aż ta pow














