Prawie natychmiast gęsta, dusząca atmosfera wypełniła salę. Wszyscy spojrzeli na Kaelena z niedowierzaniem, jakby powiedział coś tak absurdalnego, że aż niemożliwego do uwierzenia. Przez chwilę nikt nie przemówił. Oczy każdego z nich były skupione na Kaelenie, a na twarzach malowało się niedowierzanie.
Królowa Melisandre wybuchła jako pierwsza. Podniosła się ze swojego miejsca, zaciskając dłonie n














