„Nie musiałeś tego robić” – powiedziała Genevieve, wpatrując się w gwiazdy widoczne z balkonu. Razem z Kaelenem stali na drugim piętrze pałacu, z dala od uroczystości, racząc się butelką wina. To ustronne miejsce oferowało ciche ukojenie, a dostęp do niego mieli jedynie ci, którzy wiedzieli, jak do niego dotrzeć.
Kaelen oparł się o barierkę balkonu, a chłodne nocne powietrze muskało jego skórę. Po














