Już nie wzgardzona: Nowa przysięga wyklętej dziedziczki

Już nie wzgardzona: Nowa przysięga wyklętej dziedziczki

Autor: milktea

11. Rozdział 11: Czy nie masz serca?
Autor: milktea
22 lip 2026
Gdy Marcella napotkała spojrzenie Cleo, poczuła przypływ ciepła. — Dzięki, Cleo. Przemyślę to — powiedziała. Po tym, jak zapakowały sprzęt do eleganckiego BMW, telefon Marcelli zawibrował. Wyciągnęła go i zobaczyła wiadomości od Ronana — adres jego rezydencji oraz zdjęcie. Fotografia przedstawiała ją na scenie w Nebula Club, z przewieszoną gitarą, kąpiącą się w blasku reflektorów. To było genialne ujęcie, idealnie podkreślające jej fotogeniczność. Po chwili pojawiła się kolejna wiadomość od Ronana: [Rozwaliłaś system dzisiejszego wieczoru]. Marcella przygryzła wargę, wpatrując się w mroczne zdjęcie profilowe Ronana, i odpisała: [Doceniam to]. [Do zobaczenia jutro. Nie spóźnię się] — napisał Ronan. Następnie upił łyk czerwonego wina z partii przygotowanej przez Jaspera, zastanawiając się, czy Marcella to Grace. Po powrocie do mieszkania Cleo, gdy ta poszła się odświeżyć, Marcella usiadła przy laptopie i sprawnie zalogowała się do Dark Webu. Jej nazwa użytkownika „Grace” patrzyła na nią z ekranu, a ona na chwilę odpłynęła myślami. W swoim nowym życiu Marcella trzymała się z dala od Dark Webu zaledwie od miesiąca, choć w poprzednim trwało to latami. To miejsce było magnesem na kłopoty, a kiedy rodzina Vance sprowadziła ją z powrotem, porzuciła Dark Web i usunęła konto, by uniknąć dramatów. Teraz, logując się ponownie, wzięła głęboki oddech. Nadszedł czas, by odnowić kontakty. Nie było jednak mowy o odpoczynku dla utrudzonych. Marcella musiała prześwietlić Ronana. Ich kontraktowe małżeństwo sprawiało, że w oczach opinii publicznej będą uchodzić za prawdziwą parę. Musieli grać swoje role, by rodziny dały im spokój. Marcella potrzebowała konkretnych informacji o tym, kim naprawdę jest Ronan. Pół godziny później Marcella odchyliła się na krześle, głęboko zamyślona. — Prezes Zenith Group, najmłodsza szycha z czwartej gałęzi rodziny Thorne, Ronan... — Przed oczami stanął jej imponujący i przystojny wizerunek Ronana. Od początku czuła, że nie jest zwyczajnym facetem. Teraz była zaskoczona, dowiadując się, jak wysoką ma pozycję i pochodzenie. To, że zamieścił ogłoszenie o fikcyjnym małżeństwie, wydawało się niemal żartem. Zamiast szukać z nim konfrontacji, Marcella odkryła, że Ronan trzyma się w cieniu. Mimo swojej ogromnej wpływowości, niewielu znało twarz tego potentata. W poprzednim życiu przegapiła te szczegóły, pochłonięta dramatem rodziny Vance; jej życie było wtedy totalnym chaosem. W tym samym czasie Ronan był w swojej willi, również zagłębiając się w Dark Web. Nawet z jego genialnymi umiejętnościami hakerskimi, Grace — hakerka numer jeden — pozostawała tajemnicą. Grace zniknęła na miesiąc, co wywołało w sieci falę spekulacji. I teraz Ronan, widząc, że Grace znów się zalogowała, splótł palce, szczerze zaintrygowany. Okazało się, że jego nagle znaleziona panna młoda jest kimś więcej niż zwyczajną kobietą. ***** Następnego popołudnia o wpół do trzeciej Marcella i Cleo pojawiły się w lokalnym urzędzie z paszportem Marcelli, gotowe na umówione spotkanie. Cleo zmarszczyła brwi, gdy nigdzie nie było widać rodziny Vance. — Poważnie, Marcella, wystawili nas? Zadzwoń do nich; musimy to załatwić. Potem czeka nas o wiele więcej zabawy. Marcella westchnęła. — Nie mogę się z nimi skontaktować. Nie zostawili mi żadnych namiarów. — Żadnego komunikatora, żadnej grupy rodzinnej, ani jednego numeru telefonu. Wyglądało to tak, jakby nie chcieli mieć z nią nic wspólnego. Dla rodziny Vance Marcella była jak wirus, coś, czego próbowali się pozbyć jak najszybciej. — To podłe! Po prostu nie mogę... Uch, tak mnie to wkurza — Cleo kipiała ze złości. Ona i jej znajomi zawsze tak bardzo dbali o Marcellę, a teraz rodzina Vance traktowała ją jak śmiecia. Cleo absolutnie nie mogła się z tym pogodzić. — W porządku, Cleo. To już przeszłość. Jeśli rodzina Vance się nie pojawi, wprowadzę się do Ronana. Mam plan B. — Marcella, jesteś pewna co do tego Ronana? Nie chodzi o to, że cię skrzywdzi, ale co z tymi rodzinnymi dramatami? — Cleo, nie martwię się rodziną Thorne. Powiedziałam Ronanowi, że będę trzymać się planu fikcyjnego małżeństwa, dopóki on pierwszy nie złamie umowy. Zbliżała się piętnasta, a rodziny Vance wciąż nie było. Cleo zaczęła: — Marcella, muszę skoczyć do toalety. Jeśli rodzina Vance nas oleje, dam im popalić, jak tylko ich spotkam! — Jasne — uśmiechnęła się Marcella. Zostawszy sama, Marcella zerknęła na zegarek. Jeszcze minuta i wybije piętnasta. Napisała do Ronana: [Rodziny Vance nie ma. Wygląda na to, że nic z tego]. Tuż po tym, jak nacisnęła „wyślij”, do centrum obsługi zaczęli napływać ludzie. Marcella obserwowała ich uważnym wzrokiem, chowając telefon. Weszli jej biologiczni rodzice, Darius i Lenora, a za nimi brat, Jaxon, który rzucił jej spojrzenie pełne czystej pogardy. Ale to Brielle pierwsza podbiegła prosto do Marcelli z załzawionymi oczami. — Marcella... Proszę, nie odchodź. To wszystko moja wina. Czy to dlatego, że tak bardzo przejmujesz się moimi uczuciami? Jeśli tak, to ja odejdę zamiast ciebie! Marcella była zimna jak lód. — Spływaj — rzuciła ostro, mając dość opery mydlanej Brielle. Brielle mrugnęła, by pozbyć się łez, i zapłakała: — Tak mi przykro, Marcella. Nie wiedziałam, że tak bardzo mnie nienawidzisz. Ale proszę, nie odchodź. To jest twój dom. — Marcella, ty potworze! Brielle była dla ciebie tylko miła, a ty tak jej odpłacasz? Nie masz serca? — Jaxon był wściekły, widząc swoją siostrę Brielle w takim stanie. Gdyby nie był typem mężczyzny, który wierzy, że nigdy nie wolno podnieść ręki na kobietę, wygarnąłby Marcelli w bardzo dosadny sposób.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

11. Rozdział 11: Czy nie masz serca? – Już nie wzgardzona: Nowa przysięga wyklętej dziedziczki | Czytaj powieści online na beletrystyka