Trzymając małą dłoń Marcelli, Ronan czuł, że dziewczyna nieco się waha.
Na szczęście lojalność kontraktowa Marcelli była godna pochwały i nie ujawniła tego wahania przed Ronanem.
„Kto odważył się powiedzieć Marcelli coś, czego nie powinien, sprawiając, że poczuła się mniej szczęśliwa?”
„Niech to szlag...” – zastanawiał się Ronan.
„Apsik!” W chwili gdy Cleo dotarła do domu i zamierzała wziąć pryszn
















