Słowa te ledwie przebrzmiały, a dwie twarze pobladły. Lenora i Brielle wyglądały marnie.
Zwłaszcza Brielle. Choć wiedziała, że deklaracja Ronana miała służyć wyłącznie ochronie jej reputacji i nie miała nic wspólnego z Marcellą, bolesna rzeczywistość usłyszenia tego na głos była zbyt trudna do zniesienia. Jak Marcella mogła być godna takich zasług czy pozycji?
Beau, opierając się swobodnie o ramię
















