"Moja wina, myślałam, że masz na to ochotę... Jeśli nie chcesz wejść na górę, spoko. Ale skąd to nastawienie? Boisz się blasku fleszy czy co?" Głos Audrey był zabarwiony udawanym urazem, na tyle donośny, by osoby postronne mogły go usłyszeć.
W tłumie rozległy się szepty. "Ta dziewczyna ma ikrę, ale unika sceny? Czyżby tchórzyła przed Audrey?"
"Bądźmy szczerymi, Audrey wymiata na tych skrzypcach. D
















