Hayes spojrzał na wibrujący telefon i zaryzykował pytanie: „Nie zamierza pan odebrać, panie Thorne?”
„Nie, po prostu to zignoruj. Ta dziewczyna to ciężki orzech do zgryzienia, ale może moja droga żona sobie z nią poradzi”. Z rozbawieniem Ronan wyłączył telefon, uśmiechając się na samą myśl o starciu tamtej dziewczyny z Marcellą. To musiałoby być prawdziwe widowisko.
Na twarzy Ronana wykwitł szerok
















